poniedziałek, 15 listopada 2010

Kula kaczkowa - zimy w bańce ciąg dalszy

Zgodnie z obietnicą - dziś wnętrze kulki kaczkowej. Tak wygląda cała panorama:Tutaj zbliżenie na ogrodzony domek, bałwana i jezioro z kaczką:

A tu już wspomniana kaczka:


Wkrótce zamknę te "półprodukty" w bańkach i wtedy zaprezentuję je w pełnej krasie. Póki co, dalej wymyślam nowe odsłony zimowego świata. Udaję się zatem na poszukiwanie weny. Bez odbioru :)

6 komentarzy:

  1. Nie lubię Cię. Przy Twoich dziełach moja bombka wygląda jak ordynarna baba piaskowa przy urodzinowym torcie :P

    Pytanie techniczne - czy fioletowemu bałwankowi udało się przełamać klątwę odpadniętego nosa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem babka piaskowa jest lepsza niż ciężki, tłusty tort czekoladowy :) Nie narzekaj, liczy się dobra zabawa i radocha z tworzenia :)

    Nos odpada każdemu z bałwanków w momencie instalacji :P Muszę je ponownie doklejać, a potem modlić się, by klej mocno trzymał :)

    Ps. Kiedy wstawisz talerz??

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Ci dam półprodukty!
    Tyle paćkania kaczki i domontowywania jej dzioba, bałwanki dziergane w niedzielę do północy, domki wycinane i klejone aż do utraty czucia w palcach, mostek wyrywający dwa dni z życiorysu, że nie wspomnę o tej p... giełdzie kwiatowej, o 5 rano, 2 godziny, w deszczu, wśród smrodu petów i wyziewów ze śmieć-barów, żeby znaleźć jedynie słuszne chabazie z brokatem. Do tego krojenie styropianu wśród fruwających ziarenek, ku uciesze obu sierściuchów.
    A ta tu wyjeżdża z półproduktami... :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale halo! Ja bynajmniej nie umniejszam ogromu pracy i poświęcenia jaki został włożony w stworzenie krajobrazów, niemniej pragnę tylko nadmienić, że docenić będzie je można dopiero po zamknięciu w bombce. Co poradzić? Gołe i na wolności nie robią takiego wrażenia :)
    Stąd to uproszczenie i nazwanie "półproduktem" :)
    A Vilcze zaangażowanie jak najbardziej doceniam i popieram! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam!
    Wczoraj znalazłam na jednym z blogów bombkę z zimowym krajobrazem i po prostu zwariowałam.... Szukam wszystkiego na ten temat, bo chciałabym sobie taką udłubać, a jestem zielona w temacie zimowych śliczności... Czy mogłabym CIę prosić, błagać i nie wiem co jeszcze o kilka informacji, co jest mi potrzebne do stworzenia takiego cuda? Nadmieniam, że szalona już jestem i uwielbiam ręczne dłubaniny... jeśli się nade mną ulitujesz - napisz mi proszę w co się mam zaopatrzyć brygasia11@gmail.com

    OdpowiedzUsuń