czwartek, 18 kwietnia 2013

Książeczkowe zaproszenia komunijne na zamówienie

Z tymi książeczkami to było tak:
Dla pań wychowawczyń i dyrektorek potrzebne były zaproszenia, ale rodzice nie wiedzieli, jakie wybrać. Jak mówi powiedzenie - tam gdzie dwóch Polaków, tam trzy różne opinie, więc łatwo zapewne nie było, w końcu jednak w ręce rodziców trafił ten czekoladownik. A że namacalny przykład zawsze najlepiej do wyobraźni przemawia, więc stanęło na tym, że zaproszenia będą w podobnej formie i w biało-kremowej kolorystyce.

Wzięłam się zatem do roboty i... pożyczyłam wykrojniki od Wioli (Kochana, dzięki!), bo swoich wciąż mam za mało, jak na moje wybujałe wyobrażenia ;) Zaproszenia zrobiłam z papieru wizytówkowego w dwóch odcieniach oraz z niezastąpionych koronek z Galerii Rae. Oczywiście źle wyliczyłam ilość papieru i mniej więcej w połowie zorientowałam się, że mam ogromne braki, musiałam więc prędko domawiać resztę. Na szczęście Galeria rozumie potrzeby zestresowanych scraperek i papier miałam już na drugi dzień :)



Napis na froncie to wydrukowany stempelek, zakupiony w sklepie digi-scrap. Tłoczenia zrobiłam przy pomocy folderu Sizzixa, również pożyczonego od Wioli. Stempelki wewnątrz są z Vivy Decor i z ArtPasji.


Najwięcej dłubania było przy kieszonkach, które umyślałam sobie zrobić ozdobne, z wykorzystaniem tego wykrojnika. Reszta jakoś poszła, choć przyznaję, że zlecenie było czasochłonne i trochę musiałam nad nim poślęczeć, o czym zdecydowanie przypomniał mi potem mój kręgosłup.



Na szczęście jakoś udało mi się wyrobić w czasie, a efekty końcowe uznałam za zadowalające. Podobno rodzicom też się spodobało, z czego się cieszę, bo naprawdę się starałam.


Jak tylko spakowałam zaproszenia, natychmiast zrobiłam sobie przerwę i jedyny papier, jaki oglądałam to strony aktualnie czytanej książki ;) Oczywiście w chwili obecnej znów coś majstruję, ale o tym już innym razem.

Słonecznego wieczoru!

7 komentarzy:

  1. Fantastyczne! Po prostu idealne, no i jakie dopracowane - w każdym szczególiku, których tu mnóstwo! Natalka - rządzisz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lejesz miód na moje serce :) Bałam się, że nie podołam i bardzo się starałam, cieszę się, że przypadły Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W poszukiwaniu inspiracji trafiłam na Twój blog. Jestem nim zachwycona. Tworzysz pięknie i z pasją.
    Pozdrawiam
    Alll

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie to wyszło, choć dla mnie i tak to czarna magia, jeżeli chodzi o wykonanie. Ale efekt super :)Już prawie jak produkcja hurtowa ;)
    Pozdrowienia,
    Maciek

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam bardzo! Maćku, ja nawet nie przypuszczałam, że Ty na dłużej u mnie zostaniesz i będzie Cię to ciekawić. Tym bardziej mi miło, że zaglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tworząc nowy projekt musiałem się zagłębić w temat, żeby go lepiej wyczuć :) Ciekawić mnie zaciekawiło, ale konkurować z Wami w tej materii nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale wyszło elegancko , warto czasem się przełamać by zrobic cos nowego

    OdpowiedzUsuń