środa, 30 listopada 2016

Gitarowy exploding box

Z cyklu "zaległości" - pudełeczko, które wykonałam ponad rok temu z okazji imienin Marcina. Zdjęcia długo czekały na swoją kolej, ale dziś się w końcu zmobilizowałam.

To pierwszy mój box w tak dużym rozmiarze - pudełko ma wymiary 13x13 cm, by móc pomieścić główny element dekoracyjny. Gitara, bo o niej tu mowa, musiała być obowiązkowo, ponieważ solenizant jest gitarzystą w zespole muzycznym.


A ponieważ pracuje zawodowo jako nauczyciel jęz. angielskiego, więc na ściankach pudełka są elementy związane i z pracą, i z pasją.


Na jednej ze ścianek umieściłam też kopertkę do schowania życzeń. 


Najważniejszym jednak elementem pudełka jest sam instrument i on gra tu główne skrzypce, znaczy gra gitara :) Tekturka pochodzi ze sklepu CraftyMoly i choć nie jest to oryginalny Joe Bonamassa, na którym gra solenizant, to jednak starałam się jak najbardziej dopasować miniaturkę do oryginału.



Prawdziwa scena nigdy nie wygląda sterylnie, zawsze kłębi się na niej mnóstwo kabli i sprzętu, więc i u mnie nie zabrakło gitarowego "pieca" i mikrofonu...


...a w tle umieściłam stare nuty oparte o stojak.


Z wierzchu pudełeczko wygląda zupełnie niewinnie i raczej nie sugeruje, co kryje w swoim wnętrzu.


To jeden z fajniejszych boxów, jakie miałam możliwość przygotować i prawdę powiedziawszy, bardzo miło mi się przy nim pracowało :)


1 komentarz:

  1. Fantastyczny:)) robi ogromne wrażenie - sama gitara jest rewelacyjnie ozdobiona, a elementy do niej dobrane - wow:)) niepowtarzalny i nietuzinkowy box:))

    OdpowiedzUsuń