niedziela, 14 sierpnia 2016

Wielki almanach kuchenny :)

Dziś coś z cyklu "zaległości tak stare, że nawet nie pamiętam, kiedy powstały" :) Jednak z uwagi na fakt, że poświęciłam temu przepiśnikowi naprawdę dużo czasu, uwagi i zdrowia sądzę, że warto o nim wspomnieć.

Przepiśnik powstał prawie w całości z zestawu UHK Gallery "Hot & cold" - jednej z moich ulubionych kolekcji, dziś już niestety archiwalnej i kompletnie niedostępnej. W zasadzie można powiedzieć, że jest to damska wersja tego przepiśnika, bo w sumie i rozmiar, i wykorzystane papiery są takie same.

Uwaga - sporo zdjęć, bo nie mogłam się zdecydować, co jest warte pokazania. 










Patrząc na rozmiar tego pudła, ma się nadzieję, że wszystkie receptury i przepisy znajdą w końcu swoje wspólne miejsce. Myślę, że tak właśnie się stało :) Gratuluję wszystkim, którzy dotarli do końca wpisu. Dobrej nocy!


2 komentarze:

  1. O mamo, kiedy Ty to robiłaś?! Jakieś wieki temu.. ale fakt, że przepiśnik powala wielkością, ale i pięknymi ozdobnikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty dokumentujesz wszystko na bieżąco, a ja jak zwykle nie nadążam ;)

      Usuń