niedziela, 19 lipca 2015

Dla małego elfika

To, co sobie najbardziej cenię w prezentach robionych ręcznie, to oryginalność. Łamanie sztywnych ram czy zasad i dopasowywanie pamiątki dla konkretnej osoby, to fantastyczna sprawa :) W takim właśnie duchu robiłam pracę z dzisiejszego wpisu. Choć jest dla maluszka, który właśnie kończył roczek, nie ma tu ani wózeczka, ani grzechotek czy misiów. Jest za to baśniowo, elfio (istnieje w ogóle takie słowo?) i trochę magicznie. Martynka jest dla swojej Mamy małym elfikiem i taka właśnie miała być ta kartka. Oto, jak wyszło:


Centralnym elementem kartki jest shaker box z ruchomymi kolorowymi elementami. 


 A tajemnicza elfia panna wyszła spod rąk Novalinki.


Do kompletu pudełeczko z gotowym stempelkiem (bardzo przepraszam, ale nie znalazłam autora). 



I to chyba tyle na dzisiaj. Miłego wieczoru i do następnego wpisu :)


1 komentarz: