wtorek, 21 października 2014

Exploding box z motylkami

Zawsze, gdy myślę o exploding boxach, w głowie od razu pojawia mi się Elaine :) To prawdziwa magiczka, jeśli chodzi o tworzenie boxów, zresztą wystarczy odwiedzić bloga magic-boxes, by się o tym naocznie przekonać :)

Postanowiłam i ja ugryźć temat eksplodujących pudełek od tej trudniejszej strony i stworzyć coś z kolorowymi motylkami, embossingiem i tłoczeniami. Tak powstał box na urodziny pewnej wyjątkowej Pani. Taki trochę "na bogato", czerwono-złoty, energetyczny, z pazurem. Za bazę posłużył mi ciekawy dwustronny papier z ArtPasji, dokładnie ten. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i od razu wiedziałam, że zużyję go na pudełko :) Co mi z tego wyszło, zobaczyć można na zdjęciach poniżej :)







Momentami aż oczy bolą od tej czerwieni, ale co tam! Ważne, że bawiłam się świetnie przy tworzeniu. Czy ja już mówiłam, że uwielbiam takie energetyczne, wściekle kolorowe prace? No to mówię :)

wtorek, 7 października 2014

Oprawa ślubna w pastelach

Dzisiejszy wpis jest dla mnie szczególny z kilku względów. Po pierwsze dotyczy bardzo ważnej uroczystości, a mianowicie ślubu Izy i Marka, niesamowicie sympatycznej i wyjątkowej pary. Po drugie, wykonałam kawał solidnej scrapowej roboty, która momentami wymagała zaciśnięcia zębów i cierpliwego dłubania, mimo protestów ze strony nie do końca sprawnej łapy. Ale udało się i co najważniejsze - Panna Młoda była usatysfakcjonowana :) Ja osobiście również, bo jest czymś niezwykłym i szalenie przyjemnym współuczestniczyć w tak wyjątkowej dla zakochanych chwili i dołożyć jakąś niedużą cegiełkę do ich radości i szczęścia :)

No to przyjrzyjmy się zdjęciom, ale uprzedzam - będzie ich trochę :) Najpierw rzut oka na całość, gdzie dominują pastelowe barwy - fiolet i róż oraz odrobina bieli i beżu. Jako dodatki występują przezroczyste kryształki, które miały nawiązywać do Sali Kryształowej, w której odbywało się wesele.


Same zaproszenia zrobiłam dość przestrzenne, jest tu i wywijany papier, i ramka z masy plastycznej, koronka, kwiatki, odrobina tiulu.



Do zaproszeń dorobiłam skromne, stonowane pudełeczka.


W "pakiecie" mamy też torebeczkę, która miała być wyjątkowym podziękowaniem dla Świadkowej, bliskiej przyjaciółki Panny Młodej. Torebeczka jest przestrzenna, wewnątrz posiada kieszonkę na małą kartkę z podziękowaniem i miejsce na schowanie prezentu. Rączki torebki spięte na magnesik. 

 

 Tył torebeczki.


Państwo Młodzi otrzymali też solidne pudełko na koperty. Nie chciałam robić typowej ślubnej "skarbonki" z wielką dziurą na wieczku. Takie pudła można kupić w prawie każdym sklepie i wydaje mi się, że nie są ani ładne, ani praktyczne. Wolałam zrobić normalne pudełko ze zdejmowanym wieczkiem, które później może służyć na przechowywanie pamiątek z tego ważnego dnia.


 Spersonalizowany napis na wieczku jest ze Scrapińca (Dominiko, dziękuję!).


Zrobiłam też ozdobne zawieszki na alkohol w trzech kolorach - osobno na wódkę, wino i liker. 

 

To jak na razie największa moja praca, jaką wykonałam w tym roku, ale satysfakcja podwójna, bo pracować dla kogoś, kogo się lubi, to prawdziwa przyjemność :) A że wyszedł mi bardzo długi post, czym prędzej go kończę, by już nie zanudzać. Miłego wieczoru!