sobota, 15 listopada 2014

Bombka przestrzenna - sezon piąty :)

A właściwie to cztery i pół, bo bombka, którą dziś prezentuję powstała jeszcze w zeszłym roku, ale nie doczekała się dokumentacji. Na zaostrzenie tegorocznego apetytu wrzucam jej zdjęcia jako pierwszej zwłaszcza, że w pewnym sensie jest wyjątkowa. Dostałam wytyczne na zrobienie bombki w klimacie marynistycznym i prawdę mówiąc, w pierwszej chwili złapałam się za głowę, bo cóż ja tam do środka mogłabym dać? W końcu jednak stworzyłam coś takiego:



Udało mi się upolować piękną miniaturkę z latarnią morską, która co prawda wymagała lekkiego podrasowania farbami, ale na szczęście, niewielkiego. 


Wstyd przyznać, ale Pan Latarnik chyba jest niezłym bałaganiarzem. Pod schodami leży porzucone koło sterowe....


...a gdzieś obok rdzewieje oparta o stary konar kotwica okrętowa. 


Za to sam domek wygląda na bardzo przytulny i aż by się chciało zastukać w drewniane drzwi i poprosić o kubek herbaty z rumem :)


Szczerze przyznam, że ta bombka jest jedną z moich ulubionych i praca przy niej była prawdziwą frajdą :) A jeśli i Wy chcielibyście spróbować swoich sił w tworzeniu podobnych kompozycji przestrzennych, to serdecznie zapraszam za dwa tygodnie na warsztaty, które będę miała możliwość poprowadzić. Wszystkie szczegóły dostępne są TUTAJ. Stworzymy od podstaw bombkę w rozmiarze 10 cm, a pracować będziemy na małych tekturowych domkach przestrzennych przygotowanych specjalnie na tę okazję. Z pewnością będziemy się dobrze bawić :) Do zobaczenia!


czwartek, 13 listopada 2014

Kartka ślubna z autem

Kontynuując temat zaległości wrzucam dziś zdjęcia ślubnej kartki. Jak bardzo zaległej, widać po dacie ślubu ;) Kartka powstała z gotowych wykrojnikowych elementów (dzięki, Madzia!), więc tworzyło się ją dość szybko i łatwo. Wyszło trochę komiksowo, ale że Para Młoda jest dość zakręcona, więc chyba się podobało. Zresztą wytyczne też były jasne - bez obrączek, gołąbków i kieliszków, za to z przymrużeniem oka, no i koniecznie z samochodem. No to jest :)





Dziękuję za uwagę i udanego wieczoru :)


wtorek, 21 października 2014

Exploding box z motylkami

Zawsze, gdy myślę o exploding boxach, w głowie od razu pojawia mi się Elaine :) To prawdziwa magiczka, jeśli chodzi o tworzenie boxów, zresztą wystarczy odwiedzić bloga magic-boxes, by się o tym naocznie przekonać :)

Postanowiłam i ja ugryźć temat eksplodujących pudełek od tej trudniejszej strony i stworzyć coś z kolorowymi motylkami, embossingiem i tłoczeniami. Tak powstał box na urodziny pewnej wyjątkowej Pani. Taki trochę "na bogato", czerwono-złoty, energetyczny, z pazurem. Za bazę posłużył mi ciekawy dwustronny papier z ArtPasji, dokładnie ten. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i od razu wiedziałam, że zużyję go na pudełko :) Co mi z tego wyszło, zobaczyć można na zdjęciach poniżej :)







Momentami aż oczy bolą od tej czerwieni, ale co tam! Ważne, że bawiłam się świetnie przy tworzeniu. Czy ja już mówiłam, że uwielbiam takie energetyczne, wściekle kolorowe prace? No to mówię :)

wtorek, 7 października 2014

Oprawa ślubna w pastelach

Dzisiejszy wpis jest dla mnie szczególny z kilku względów. Po pierwsze dotyczy bardzo ważnej uroczystości, a mianowicie ślubu Izy i Marka, niesamowicie sympatycznej i wyjątkowej pary. Po drugie, wykonałam kawał solidnej scrapowej roboty, która momentami wymagała zaciśnięcia zębów i cierpliwego dłubania, mimo protestów ze strony nie do końca sprawnej łapy. Ale udało się i co najważniejsze - Panna Młoda była usatysfakcjonowana :) Ja osobiście również, bo jest czymś niezwykłym i szalenie przyjemnym współuczestniczyć w tak wyjątkowej dla zakochanych chwili i dołożyć jakąś niedużą cegiełkę do ich radości i szczęścia :)

No to przyjrzyjmy się zdjęciom, ale uprzedzam - będzie ich trochę :) Najpierw rzut oka na całość, gdzie dominują pastelowe barwy - fiolet i róż oraz odrobina bieli i beżu. Jako dodatki występują przezroczyste kryształki, które miały nawiązywać do Sali Kryształowej, w której odbywało się wesele.


Same zaproszenia zrobiłam dość przestrzenne, jest tu i wywijany papier, i ramka z masy plastycznej, koronka, kwiatki, odrobina tiulu.



Do zaproszeń dorobiłam skromne, stonowane pudełeczka.


W "pakiecie" mamy też torebeczkę, która miała być wyjątkowym podziękowaniem dla Świadkowej, bliskiej przyjaciółki Panny Młodej. Torebeczka jest przestrzenna, wewnątrz posiada kieszonkę na małą kartkę z podziękowaniem i miejsce na schowanie prezentu. Rączki torebki spięte na magnesik. 

 

 Tył torebeczki.


Państwo Młodzi otrzymali też solidne pudełko na koperty. Nie chciałam robić typowej ślubnej "skarbonki" z wielką dziurą na wieczku. Takie pudła można kupić w prawie każdym sklepie i wydaje mi się, że nie są ani ładne, ani praktyczne. Wolałam zrobić normalne pudełko ze zdejmowanym wieczkiem, które później może służyć na przechowywanie pamiątek z tego ważnego dnia.


 Spersonalizowany napis na wieczku jest ze Scrapińca (Dominiko, dziękuję!).


Zrobiłam też ozdobne zawieszki na alkohol w trzech kolorach - osobno na wódkę, wino i liker. 

 

To jak na razie największa moja praca, jaką wykonałam w tym roku, ale satysfakcja podwójna, bo pracować dla kogoś, kogo się lubi, to prawdziwa przyjemność :) A że wyszedł mi bardzo długi post, czym prędzej go kończę, by już nie zanudzać. Miłego wieczoru!


niedziela, 21 września 2014

Romantyczny notes i rozdawajka :)

"Pocięłam Rozalię w ogrodzie" - tekst brzmi, jak żywcem wyjęty z horroru, tymczasem rzecz naprawdę miała miejsce, tylko w mniej krwawym wymiarze - pokroiłam kolekcję Studia75 "Rozalia w ogrodzie" i zrobiłam z niej notes w formacie A5 :)

Poza serwetką Primy, którą wycięłam z kontrastowego brązu w zasadzie nie użyłam żadnego innego papieru niż "Rozalia" i wydaje mi się, że to dobrze, bo papiery ładnie grają ze sobą i niczego więcej im nie trzeba.


W środku notesu zrobiłam niewielką kieszonkę...


 ...a na tył okładki powędrował płotek z dodatkowego paska.


Kwiatki, para tekturek i sznurek - notes gotowy do zapisków :) 


Jeśli chcesz zostać właścicielem tego notesu oraz słodkiej niespodzianki, zapraszam na rzekotkowego Facebooka, gdzie przez najbliższy tydzień będzie można go wygrać :) Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!



sobota, 30 sierpnia 2014

Powrót i czekoladownik dla chłopca

Po dwumiesięcznej nieobecności wracam w końcu na bloga :) Nieobecność spowodowana była moją chorą łapką i wszystkim tym, którzy w międzyczasie dopytywali się o moje zdrowie i zaniepokojeni słali maile pięknie dziękuję - czuję się już dużo lepiej, choć do pracy z papierem wracam powoli i cokolwiek ostrożnie :)

Zanim na dobre rozkręcę się w scrapowaniu powoli muszę odrobić blogowe zaległości. Dziś zatem wrzucam zdjęcia czekoladownika dla chłopca, w całości wykonanego z "Deszczowej Piosenki" z Galerii Papieru. Autko na czekoladowniku dzięki uprzejmości Madzi (3-krotne dzięki!).


Z przodu i tyłu użyłam również balonikowego wykrojnika z Marianne Design.


I rzut oka do wnętrza - kieszonka na czekoladę oraz karteczka z miejscem na wpisanie życzeń. 


I to tyle na dzisiaj, dziękuję i życzę pięknego sobotniego popołudnia!


niedziela, 29 czerwca 2014

Kartka na chrzest dla dziewczynki

Dziś będzie słodko i różowo, a to za sprawą kolejnej zaległej pracy - kartki na chrzest w pudełeczku, którą zrobiłam dla małej Esterki.


Centralnym motywem kartki są urocze buciki ze Scrapińca. Jak tylko zobaczyłam je w sklepie, natychmiast zapragnęłam je mieć :) 


Buciki są przestrzenne i tak ładne, że bałam się je zepsuć jakimiś niepotrzebnymi dodatkami. Dowiązałam jedynie kokardki na klamerkach i dokleiłam kilka perełek.


Do kompletu dorobiłam skromne pudełeczko. Napis na pudełku jest z Crafty Moly.


Dopiero jak skończyłam kleić całość doszłam do wniosku, że chyba przesadziłam z kolorem różowym. A może niekoniecznie? Sama nie wiem. W każdym razie na kolejnej "dziewczyńskiej" kartce dodałam trochę więcej bieli. Ale o tym będzie przy okazji kolejnych postów. Miłego wieczoru! :)

czwartek, 19 czerwca 2014

Zaległy przepiśnik z babeczką

Dziś kolejna praca, która doczekała się w końcu publikacji :) Przepiśnik na kołonotatniku z czterema przekładkami tematycznymi. Kolorowy, mocno energetyczny za sprawą czerwonych i żółtych galeriowych papierów w połączeniu z nieśmiertelną "Herbatką dla Dwojga".


Na okładce ponownie babeczka z Wycinanki, tym razem jednak z błyszczącą kolorową truskawką. Chciałam, żeby cały przepiśnik truskawkowo się kojarzył, stąd wszechobecne białe kropki na czerwonym tle, nie tylko na papierach, ale również na wstążeczce.


W środku kieszonka i żółte przekładki.


 Etykietkom dołożyłam listki oraz wykrojnikową łyżeczkę.


I tył przepiśnika, ozdobiony jedynie malutką babeczką. 


Lubię kolorowe, czerwono-zielono-żółte przepiśniki, ale marzy mi się jakaś odmiana. Ach, zrobić przepiśnik w niebieskościach... to byłoby coś! Kto wie, może w końcu się o to pokuszę, bo pomysł od dawna chodzi mi po głowie :)


niedziela, 15 czerwca 2014

Kartka na chrzest dla chłopca

Kolejna zaległa praca - kartka i pudełeczko na chrzest dla chłopca. Cała praca utrzymana w delikatnych kolorach, dość skromna, na kartce motyw świecy.


Użyłam pięknego i bardzo dekoracyjnego folderu do wytłaczania, który widoczny jest w centralnym miejscu kartki oraz pudełka. Podobno jest to motyw świąteczny. Moim zdaniem nadaje się także do innych celów, z chęcią zastosowałabym go np. w jakiejś ślubnej pracy :)


Na pudełeczku stempelek od Novinki. Uroczy, prawda? 


I to chyba tyle tak w telegraficznym skrócie. Wracam do meczu i życzę miłego wieczoru! ;)

Candy w Lemoncraft

"Nie zapomnij mnie" to najnowsza kolekcja papierów i dodatków z Lemoncraft. Na mojej wishliście jest bardzo wysoko, tuż za poprzednią kolekcją dziecięcą, którą jeszcze nie udało mi się upolować. A że akurat można niezapominajki wygrać, więc czemu nie spróbować? :)

Oto link do zabawy:


niedziela, 8 czerwca 2014

Komunijne książeczki

Dziś kolejna zaległa praca, tym razem zaproszenia komunijne w formie książeczkowej, które zrobiłam dla Kacpra. Zaproszenia są bardzo podobne do tych wcześniejszych, ale wzbogaciłam je o złote dodatki.



Użyłam stempelka od Alicji, musiałam jednak zmienić jego kolor, ponieważ dostępna była jedynie wersja różowa i niebieska.


Wewnątrz, podobnie jak poprzednio, kieszonka na kartę z właściwym zaproszeniem. 


No i dodatki - dodałam listki ze złotego papieru, użyłam też stempelków, które embossowałam na gorąco złotym pudrem. Myślę, że taki zabieg odrobinę ożywił stonowaną kolorystykę zaproszeń. 


Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze oraz życzę Wam miłego wieczoru!