czwartek, 31 października 2013

Pomarańczowy rower

Wbrew tytułowi dzisiejsza notka wcale nie będzie o cyklistach :) A w sumie szkoda! Bohaterem dzisiejszego wpisu są proste, ale radosne kolczyki a'la plasterki pomarańczy. A czemu rower? Ano, bo wyglądają jak dwa kółka od roweru :) W zasadzie ani nie jest to decoupage, ani tym bardziej scrapbooking, za to z pewnością rękodzieło, bo własnoręcznie farbą paćkane. Zanim więc nastanie jesienna plucha i szarość, zanim zasypie nas całkiem na biało - ostatni łyk słońca w pięknej leśnej scenerii.

Tu rower wdzięcznie zawieszony na gałęzi drzewa zażywa słonecznej kąpieli:


A tutaj plasterek w uchu właścicielki (mam nadzieję, że zadowolonej). 


Kolczyki zrobiłam dosłownie w parę godzin, bo mi się nagle ubzdurało, że pasować będą do prezentu. Żadna z nich rewelacja, ale przynajmniej wyglądają na energetyczne :)
No, to dużo słońca Wam życzę!


2 komentarze:

  1. Przejrzałam Twojego bloga od początku do końca (a właściwie od końca do początku). Masz wielki talent ;)) Śliczne są te kartki, pudełka i inne rzeczy, które tworzysz :)

    Papierowy tort, kartka z traktorem i reanimacja drewnianej komódki mnie zachwyciły ;))

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwino, ależ ciepłe słowa :) Twój komentarz dał mi niesamowitą energię do działania i sprawił ogromną przyjemność. Bardzo się cieszę, że zajrzałaś do mnie i że spodobały Ci się moje prace. Pięknie Ci dziękuję!

      Usuń