czwartek, 20 stycznia 2011

Komplet a'la Elektryczna Pomarańcza

Za oknem zimno, szaro i ponuro, a mnie rano trudno jest zwlec się z łóżka i najchętniej spałabym całymi dniami. W ramach terapii kolorami wrzucam więc zdjęcia drewnianego kompletu, który jakiś czas temu wykonałam. Z założenia miał być żarówiasty i dawać niezbędnego kopa energetycznego. Wyszła taka oto elektryczna pomarańcza:

Koraliki, które wykorzystałam do wisiorka i kolczyków, kupiłam w Empiku (warte odnotowania, bo bardzo rzadko zdarza mi się cokolwiek dekupażowego tam kupować). Koraliki są bardzo fajne, drewniane, w nasyconych kolorach. Sztukowane są jedynie ciemnożółte - były cytrynowe i wyglądały głupio, więc przemalowałam :)

Motyw na całości jest z serwetki, wykończenie moim ulubionym szklącym lakierem, a kropelki z przezroczystych perlen penów. No dobra, gdzieniegdzie musiałam podmalować na pomarańczowo, niestety trochę widać (ach, ta niewprawna ręka!).

Może to się wydawać dziwne, ale ja ten komplet noszę :) Mam taką jedną kraciatą spódnicę w kolorze pomarańczowym, do której ta pstrokacizna nawet pasuje. Zdjęcia poglądowego nie zamieszczam, bo mam tylko jedno, wykonane telefonem, w dodatku nie widać na nim w ogóle spódnicy, za to świecę dekoltem, a on jest zdecydowanie nie w temacie :P


1 komentarz:

  1. a ja bym taki założyła do czarnej spódnicy i czarnej bluzki ... byłoby go wtedy widac że hej! albo w lecie do białej spódnicy i białej bluzki ... albo ... albo już się nie wypowiadam bo i tak nie jest mój ;)

    OdpowiedzUsuń